Opublikowany w apartament, blog, Mobilne atelier, Portret, portret męski, Portret w godzinę, zdjęcia portretowe

Sesja fotograficzna Portret Męski 23 marca

Sesja fotograficzna „PORTRET MĘSKI” – Warszawa Ochota 23 Marca!
Już w najbliższą sobotę zapraszam Mężczyzn, którzy czują potrzebę posiadania swojego portretu mojego autorstwa na twórcze spotkanie ze mną!

Sesja odbędzie się w najbliższą sobotę – 23 marca w moim atelier na warszawskiej Ochocie przy ulicy Grójeckiej.

Będę pracował od godziny 16.00 do 22.00.
Przewiduję sfotografowanie 4-5 Mężczyzn. Dla każdego przewiduję średnio około 1 do 1,5 godziny.


Każdemu Mężczyźnie wykonam około 60-80 zdjęć zależnie od potrzeb i planu. Potrzeby mogą być różne: ktoś chce wyłącznie „headshoty” a ktoś chce również popiersia, plan amerykański oraz portrety ilustracyjne do postów lub bloga. Jeżeli nie ma określonych potrzeb skupiam się na headshotach, popiersiach i dodaję nieco planu amerykańskiego.

Sugeruję zabrać 2-3 komplety strojów. Marynarki i koszule [gładkie, bez prążków – światło fatalnie pracuje z prążkami], mogą być ciemne. Golfy dobrze pracują z marynarkami jednak to zależy od poczucia własnego komfortu. Polecam również ulubione rekwizyty, które czynią Was rozpoznawalnymi: sygnety, wpinki, znaki rozpoznawcze zawodu.

Z tych 60-80 zdjęć wybierzesz 5 do finalnego retuszu. Rzecz jasna możesz wybrać więcej – tu pojawia się dopłata.

Zdjęcia do wyboru dostajesz w ciągu 2 dni. Zdjęcia po retuszu zazwyczaj w tydzień – zależnie ile wybierzesz. Jeżeli 5 to w 2 dni. Jeżeli 22 to w tydzień.

Koszt sesji to 450 zł.

Rezerwacja miejsca to zadatek w kwocie 50 zł. Skromny ale wystarczająco angażujący. Bez tej wpłaty traktuję deklarację jako luźną rozmowę.

Proszę do mnie pisać.
Sugeruję odwiedzić stronę:

www.robertgolebiewski.com

Zapraszam do umawiania się na sesję.

← Wstecz

Dzięki za odpowiedź. ✨

#fotograf#sesjabiznesowa#sesjawizerunkowa#zdjęciabiznesowe#portremęski#mężczyzna#sesjamęska#sesjafotograficzna#fotografwarszawa#dobryportret

Robert Gołębiewski
Robert Golebiewski – fotograf portrecista.
Doświadczony fotograf z wieloletnim doświadczeniem.
Zajmuje się fotografią portretową od blisko 20 lat.
W portrecie skupia się przede wszystkim na uchwyceniu stron silnych i podkreśla je.
Według niego wzmacnianie stron słabych powoduje tylko, że stają się mniej słabe. A celem portretu jest uwypuklenie stron mocnych aby były jeszcze mocniejsze.
Uwielbia wszelkie niedoskonałości.
Według niego właśnie niedoskonałości są piękne w każdym człowieku.
Wyznaje zasadę, że nie należy ufać swojej niskiej samoocenie. Ludzie – szczególnie w dobie mediów społecznościowych i kultu młodości nieustannie się porównują.
To zabija prawdziwe piękno, które jest w każdym z nas.
Wykonał tysiące portretów mężczyzn i kobiet.
Przez ostatnich kilka lat skupiał się głównie na portrecie męskim – biznesowym, wizerunku, portrecie zawodowym.
Obecnie wraca również do portretu kobiecego.
Wydał dwa albumy z portretami – to forma portfolio.
Porfolio to podstawowy element oceny profesjonalizmu i dorobku fotografa portrecisty.
Robi dużo autoportretów bo sam bywa modelem. Dzięki temu z łatwością prowadzi osobę pozującą przez proces całej sesji.
Jego sesje trwają od 4 do 8 godzin podczas których wykonuje od 100 do 300 fotografii.
Najczęściej przyjeżdża do Klienta gdyż dysponuje mobilnym atelier.
W domu u Klienta czy w firmie Klient czuje większy komfort – choć ma swoje atelier uważa, że to jest dla Klienta terytorium komanczów.
W atelier ma więc również kuchnię i często gotuje podczas sesji i częstuje klientów posiłkami.
Rozmowa przy posiłku to ważny element poznawania osoby fotografowanej.
Przygotował 300 stronicowy album dla firmy Ferrero – największego producenta słodyczy. Album zawiera 900 fotografii z 9000 jakie wykonał w fabrykach. To w większości portrety pracowników oraz zdjęcia z produkcji. Fotograficzna opowieść o produkcji słodkich przysmaków.
Jego motto to: Nie ma ludzi niefotogranicznych – są tylko źle fotografowani.
Oraz najnowsze: Nigdy nie ufaj swojej niskiej samoocenie.
Pracuje w Warszawie ale dojeżdża do Klientów na terenie całej Polski.

Skontaktuj się ze mną – masz dwa sprawdzone sposoby:

Napisz E-mail. To nadal bardzo skuteczna metoda kontaktu. Wraca do łask.

Zadzwoń. Albo wyślij SMS, że masz sprawę.

Opublikowany w pin-up, Portret kobiecy, zdjęcia portretowe

Krótka historia pin-up

Dziś zapraszam Cię na krótki spacer po stylu pin-up. Spróbuję Ci przybliżyć ten uroczy styl fotografii, pokażę nieco swoich prac w tym stylu oraz przedstawię źródła inspiracji – zarówno ilustracje jak i zdjęcia. Dowiesz się również co nieco o gwiazdach srtylu pin-up. I najważniejsze: swego czasu ten styl fotografii i grafiki był dźwignią reklamy!

Najpierw odrobina autopromocji! Oto kilka fotografii, które wykonałem [jakiś czas temu] popularyzując styl pin-up. Organizowałem konkursy, dostawałem na targach stoiska wielkich rozmiarów abym mógł takie widowiska organizować. Dziś mam wielką chęć do tego wrócić!

Patrycja – zrealizowałem z nią dziesiątki sesji. Nasze zdjęcia uzyskały szereg nagród. W swoim czasie stworzyłem jej „postać”, która miała kilkadziesiąt tysięcy fanów!
Patrycja – co ciekawe również szyła bieliznę!
Sylwia
Miny i pozy pin-up należą do najtrudniejszych stylów w pozowaniu – pracuje całe ciało i twarz!
To moje zdjęcie zdobiło swego czasu Targo Motoryzacji.
Edyta, ikona pin-up. Zrealizowaliśmy wiele udanych sesji na targach jako widowisko!
Swoista kulminacja pewnego wydarzenia na targach motoryzacyjnych, w czasie których stworzyłem duże atelier na stoisku Klienta.
Agnieszka…..

Mimika twarzy dziewczyn Pin-up oraz grupy mięśni pracujące podczas pozowania:

Mimika twarzy dziewczyn Pin-up zazwyczaj prezentuje uśmiech, który może być zmysłowy, lekko kokieteryjny lub uroczy. W przypadku pozowania w trudnych pozycjach, jakie często wymaga styl Pin-up, pracują przede wszystkim mięśnie brzucha, pleców oraz nóg. Dziewczyny często utrzymują pozę przez dłuższy czas, co wymaga sporego wysiłku fizycznego i wytrzymałości. To jedna z najtrudniejszych form pozowania!

Historia stylu Pin-up:

Styl Pin-up wywodzi się głównie z lat 20. XX wieku, kiedy to na szeroką skalę zaczęto wykorzystywać tego typu ilustracje do reklamowania produktów różnego rodzaju – od pośzywki, przez przedmioty gospodarstwa domowego po motoryzację. Ojczyzną pin-up były Stany Zjednoczone.

Początkowo popularne były rysunki i ilustracje przedstawiające kobiety w kuszących pozach i strojach, które przyciągały uwagę mężczyzn. Później pojawiły się fotografie, które dosłownie zawładnęły wyobraźnią.

W okresie II wojny światowej pin-upy stały się symbolem motywacji i morale dla żołnierzy, często widoczne na plakatach propagandowych. Po wojnie popularność stylu Pin-up nadal rosła, stając się ikoną kultury popularnej i symbolizującą pewność siebie, kobiecość i odrobinę beztroski.

Początek

Początkiem stylu pin-up były dwa plakaty. Rzecz jasna autorzy nie mieli pojęcia – jak to zawsze bywa – że ich prace staną się ikonami pop-kuktury.

Pierwszy plakat „We Can Do It” przedstawia kobietę w niebieskim kombinezonie robotniczym, trzymającą narzędzie i dumnie unoszącą rękę w geście determinacji. Pomimo popularnej powszechności, postać na tym plakacie nie była oryginalnie identyfikowana z jakąś konkretną osobą. Plakat ten powstał w 1943 roku i był częścią kampanii motywacyjnej fabryk Westinghouse Electric Corporation w czasie II wojny światowej. Jego celem było zachęcenie kobiet do pracy w przemyśle i wspierania wysiłku wojennego. Choć na plakacie nie ma konkretnego portretu, to ikona ta powszechnie jest kojarzona z postacią „Rosie the Riveter” i symbolizuje determinację i siłę pracujących kobiet w czasie wojny.

„Rosie the Riveter” ta ikoniczna postać została stworzona przez artystę Normana Rockwell’a dla magazynu Saturday Evening Post w 1943 roku. Postać Rosie stała się symbolem siły i determinacji kobiet pracujących w przemyśle wojennym podczas II wojny światowej. Nit to podstawowy element łączący płaty blachy zarówno w lotnictwie, marynarce i uzbrojeniu pancernym.

Rysunki, grafiki, ilustracje, obrazy i Gil Elvgren

Gil Elvgren urodzony w 1914 a zmarły w roku 1980 był amerykańskim ilustratorem, którego prace znacząco wpłynęły na kulturę Pin-up.

Elvgren urodził się w Saint Paul, Minnesota, i studiował sztukę w Art Institute of Chicago. Jego kariera jako ilustratora rozpoczęła się w latach 30., a wkrótce potem zaczął pracować dla agencji reklamowych, tworząc ilustracje reklamowe dla wielu znanych firm.

Elvgren znany jest przede wszystkim z jego prac dla Brown & Bigelow, firmy produkującej kalendarze, dla której stworzył ponad 60 obrazów, z których większość to klasyczne Pin-upy. Jego prace charakteryzują się perfekcyjną techniką malarską, dbałością o detale i umiejętnością oddania dynamiki oraz kobiecej atrakcyjności.

Jego ilustracje cechuje humor, wdzięk i niezwykłe poczucie ruchu, co sprawia, że są one jednymi z najbardziej cenionych wśród miłośników Pin-up. Elvgren był jednym z głównych twórców w tym stylu i jego prace wciąż są inspiracją dla wielu artystów. Jego dziedzictwo w kulturze Pin-up jest niezaprzeczalne, a jego obrazy nadal cieszą się dużą popularnością i szacunkiem.

Warto wiedzieć, że Elvgren, jak wielu innych ilustratorów, najpierw fotografował swoje modelki a później rysował je w zupełnie innym otoczeniu. Dziś powiedzielibyśmy, że używał swojego współczesnego Photoshopa 🙂

Inni Rysownicy

Oprócz Gila Elvgrena, wiele innych artystów również tworzyło ilustracje w stylu Pin-up. Niektórzy z nich to:

Alberto Vargas: Jego prace są również bardzo znane i cenione w świecie Pin-up. Charakteryzują się elegancją, finezją i subtelnością.

George Petty: Znany z serii ilustracji pt. „Petty Girls”, które cechują się lekkim, zabawnym stylem i charakterystycznymi proporcjami kobiecych sylwetek.

Rolf Armstrong: Jego prace często przedstawiały kobiety o delikatnych rysach twarzy i eleganckich pozach, emanujących kobiecą gracjią i wdziękiem.

Zoe Mozert: Była jedną z niewielu kobiet pracujących jako artystka Pin-up w okresie złotej ery tego stylu. Jej prace cechują się szczególną wrażliwością na detale i wyjątkowym urokiem.

Earl Moran: Znany ze swoich dynamicznych i kuszących ilustracji Pin-up, które często przedstawiały kobiety w kąpielówkach i strojach plażowych.

Art Frahm: Zasłynął z serii ilustracji przedstawiających kobiety w sytuacjach humorystycznych, często związanych z gubieniem majtek. Wszystko jednak ze smakiem!

Joyce Ballantyne: Jej prace cechują się niewinnym urokiem i radosną estetyką, które idealnie wpisują się w klimat klasycznego Pin-up.

To tylko kilku z wielu artystów, którzy przyczynili się do rozwoju i popularności stylu Pin-up. Każdy z nich miał swój unikalny styl i wkład w tę ikoniczną formę sztuki.

Fotografowie

Jednocześnie z rozwojem ilustracji następował dynamiczny rozwój fotografii w stylu pin-up.

Najbardziej znani fotografowie Pin-up to:

Bunny Yeager: Była jedną z najbardziej wpływowych fotografek Pin-up, znana z kultowego zdjęcia Bettie Page w bikini na plaży.

Peter Gowland: Jego fotografie Pin-up były znane ze swojej elegancji i klasycznego stylu, często przedstawiały modelki w naturalnych ujęciach.

Irving Klaw: Był znany z fotografowania i produkowania filmów z Pin-up girls, w tym z Bettie Page, co przyczyniło się do jej ikonicznego statusu w kulturze pop.

Gil Elvgren: Oprócz malowania ilustracji Pin-up, Elvgren również fotografował modelki do swoich prac, co pomogło mu w uchwyceniu ruchu i proporcji ciała.

Bruno Bernard (Bernard of Hollywood): Zdobył sławę jako fotograf Hollywood, ale także fotografował liczne gwiazdy Pin-up, takie jak Marilyn Monroe, przyczyniając się do ich kultowego statusu.

Earl Moran: Choć znany przede wszystkim jako ilustrator Pin-up, Moran również wykonywał fotografie Pin-up, które inspirowały jego prace malarskie.

Alberto Vargas: Oprócz ilustracji Pin-up, Vargas również fotografował kobiety, często wykorzystując te zdjęcia jako inspirację dla swoich prac malarskich.

Ci fotografowie przyczynili się do kształtowania wizerunku i estetyki Pin-up poprzez swoje niezwykłe umiejętności fotograficzne i wrażliwość na detale. Ich prace są nadal cenione i inspirujące dla wielu fanów stylu Pin-up.

Modelki – ikony pinup

Bettie Page

Marilyn Monroe

Rita Hayworth

Betty Grable

Jayne Mansfield

Dorothy Lamour

Veronica Lake

Ava Gardner

Jane Russell

Hedy Lamarr

Rozkwit Pin-up w latach 50-tych i firmy wykorzystujące ten styl w reklamie:

W latach 50. Pin-up osiągnął szczyt swojej popularności, stając się nieodłącznym elementem kultury pop. Firmy takie jak Coca-Cola, Ford, czy Esso wykorzystywały ten styl w reklamach, przyciągając uwagę klientów za pomocą uroczych i kuszących ilustracji kobiet.

Charakterystyka strojów oraz rekwizytów często używanych przez dziewczyny Pin-up:

Suknie w grochy: Suknie w grochy to jedna z ikonicznych cech stylu Pin-up. Grochy nadają ubraniom retro charakteru i są symbolem tej epoki.

Bandany i kokardy: Dziewczyny Pin-up często noszą bandany lub kokardy jako ozdobę w włosach. Mogą one być noszone na głowie, aby podkreślić retro styl, lub jako ozdoba na kokach. Bandana również doskonale sprawdza się w motoryzacji!

Pantofle: Klasyczne pantofle z wysokimi obcasami, szczególnie te w kształcie peep-toe (czyli z odkrytymi palcami), są popularnym wyborem obuwia w stylu Pin-up. Mogą być ozdobione kokardami lub innymi detalami.

Kombinezony: Motoryzacja radośnie przyjęła i zaadaptowała styl pin-up. Mechanik samochodowy – kobieta – to nawiązanie do początków Pin-up z tych dwóch słynnych plakatów.

Rekwizyty: Podczas sesji zdjęciowych lub występów, dziewczyny Pin-up często korzystają z różnych rekwizytów, które podkreślają atmosferę retro. Mogą to być na przykład vintage telefony, parasole, koktajle, mapy, czy nawet motocykle z epoki. Te rekwizyty dodają głębi i charakteru do zdjęć oraz pomagają stworzyć pełniejszą historię lub nastrój.

Uff….dobrnęliśmy do końca choć możnaby o tym jeszcze pisać i pisać.

Mam nadzieję, że się podobało!

Zapraszam na swoją stronę:

www.robertgolebiewski.com

#pinup #marylinmonroe #fotografia #fotograf #portret #sesjakobieca #fotografwarszawa

Robert Gołębiewski
Robert Golebiewski – fotograf portrecista.
Doświadczony fotograf z wieloletnim doświadczeniem.
Zajmuje się fotografią portretową od blisko 20 lat.
W portrecie skupia się przede wszystkim na uchwyceniu stron silnych i podkreśla je.
Według niego wzmacnianie stron słabych powoduje tylko, że stają się mniej słabe. A celem portretu jest uwypuklenie stron mocnych aby były jeszcze mocniejsze.
Uwielbia wszelkie niedoskonałości.
Według niego właśnie niedoskonałości są piękne w każdym człowieku.
Wyznaje zasadę, że nie należy ufać swojej niskiej samoocenie. Ludzie – szczególnie w dobie mediów społecznościowych i kultu młodości nieustannie się porównują.
To zabija prawdziwe piękno, które jest w każdym z nas.
Wykonał tysiące portretów mężczyzn i kobiet.
Przez ostatnich kilka lat skupiał się głównie na portrecie męskim – biznesowym, wizerunku, portrecie zawodowym.
Obecnie wraca również do portretu kobiecego.
Wydał dwa albumy z portretami – to forma portfolio.
Porfolio to podstawowy element oceny profesjonalizmu i dorobku fotografa portrecisty.
Robi dużo autoportretów bo sam bywa modelem. Dzięki temu z łatwością prowadzi osobę pozującą przez proces całej sesji.
Jego sesje trwają od 4 do 8 godzin podczas których wykonuje od 100 do 300 fotografii.
Najczęściej przyjeżdża do Klienta gdyż dysponuje mobilnym atelier.
W domu u Klienta czy w firmie Klient czuje większy komfort – choć ma swoje atelier uważa, że to jest dla Klienta terytorium komanczów.
W atelier ma więc również kuchnię i często gotuje podczas sesji i częstuje klientów posiłkami.
Rozmowa przy posiłku to ważny element poznawania osoby fotografowanej.
Przygotował 300 stronicowy album dla firmy Ferrero – największego producenta słodyczy. Album zawiera 900 fotografii z 9000 jakie wykonał w fabrykach. To w większości portrety pracowników oraz zdjęcia z produkcji. Fotograficzna opowieść o produkcji słodkich przysmaków.
Jego motto to: Nie ma ludzi niefotogranicznych – są tylko źle fotografowani.
Oraz najnowsze: Nigdy nie ufaj swojej niskiej samoocenie.
Pracuje w Warszawie ale dojeżdża do Klientów na terenie całej Polski.

Skontaktuj się ze mną – masz dwa sprawdzone sposoby:

Napisz E-mail. To nadal bardzo skuteczna metoda kontaktu. Wraca do łask.

Zadzwoń. Albo wyślij SMS, że masz sprawę.

Opublikowany w apartament, blog, Mobilne atelier, Portret kobiecy, portret męski, Portret w godzinę, Promocje!, Sesje, zdjęcia portretowe

Już 16 marca kolejna sesja portretowa na warszawskiej Ochocie!

Zapraszam Cię na kolejną sesję portretową w moim atelier na warszawskiej Ochocie.

Tym razem tematem głównym jest portret męski. Co prawda mam umówionych kilka pań ale motyw główny – męski mocny portret.

Kiedy? – Jak już wiesz – 16 marca.

Pracuję od 15.00 do 24.00. Bez wytchnienia. Może z przerwą na krótkie posiłki. Zawsze mam poczęstunek ale weź ze sobą coś do chrupania – dzięki temu stół będzie ciągle pełny smakołyków!

Przewiduję sfotografować 10-12osób. Bądź jedną z nich!

Jak się umawiamy i jakie są zasady:

Kiedy wyrażasz zainteresowanie, podaję Ci dokładny adres. W kontakcie zwrotnym potwierdzasz obecność i deklarujesz godzinę.

Cena sesji to 450 zł.

Ważne: Jako potwierdzenie swojej obecności wysyłasz 50 zł BLIK na mój numer telefonu [podam Ci go jak się odezwiesz ale znajdziesz go w moich grafikach]. Pozostałą kwotę płacisz na miejscu po sesji. Czemu to takie ważne?

Jeżeli nie dokonasz rezerwacji możesz przyjść ale nie ma pewności, czy nie będziesz czekać aż skończę z osobami, które dokonały rezerwacji.

Co dostajesz?

Zdjęcia do wyboru otrzymasz przez aplikację, której używam do tego celu. Jest łatwa w obsłudze i wydajna. Z jej pomocą wybierzez zdjęcia, dobierzesz coś ekstra – jak w sklepie – oraz pobierzesz gotowe fotografie.

Co dostajesz: 5 zdjęć po retuszu, które wybierzesz z ok. 50 jakie Ci zrobię.

Możesz wybrać więcej niż 5 zdjęć! Niektórzy wybierają 15, inni 25 a jeszcze inni 50! Po prostu dopłacasz uzgodnioną stawkę. Uzgodnioną czyli to na ile się idywidualnie umówimy. Pamiętaj – im więcej wybierzesz tym mniej płacisz za jednostkowe zdjęcie!

Dla kogo jest ta sesja?

To wyjątkowa okazja dla zapracowanych, zaganianych, nie mających czasu na długie 5-6 godzinne sesje. Bo sesja indywidualna ze mną to minimum 4 godziny i koszt od 1600 zł. Jednak taka sesja jest idealna dla tych, którzy chcą bym wydobył z nich maksymalnie wiele i mają ochotę na 300 zdjęć i więcej, którymi będą na przykład sycić media społecznościowe. O długiej sesji trwającej 4 i więcej godzin poczytasz TU.

Tak więc okazja.

Oto przykłady portretów, jakie wykonuję. Dzięki temu poznasz lepiej mój styl!

A teraz kilka dodatkowych zasad, którymi się kieruję i które staram się przestrzegać i o których szanowanie proszę.

Zachowuję pełne prawa autorskie osobiste do obrazów w celach marketingowych i wszelkich innych działań fotograficznych. Dajesz mi prawo do używania zdjeć w moim portfolio. Dotyczy to również zdjęć, których nie wybierzesz.

Oczekuję, że modele i modelki [osoby pozujące są przecież modelami i modelkami] pojawią się na czas i będą gotowi do zdjęć. Uczesanie i makijaż są po Twojej stronie. Jednak wystarczy mieć szczotkę czy grzebień oraz puder matowy na pędzelku [nie fluid!] aby wszystko było w porządku. Włosy związane czy rozpuszczone, to twój wybór. Szczotka przyda się też mężczyźnie. Do włosów lub brody.

Przynieś kilka gumek do włosów/spinek, abyśmy mieli możliwość związania włosów. Odsłonięta szyja u kobiety może stworzyć bardzo zmysłowy wygląd przy prawie zerowym wysiłku stylistycznym. Paznokcie nie muszą być profesjonalnie przygotowane, ale nie powinny odwracać uwagi. Układ dłoni jest bardzo istotny, dlatego preferuję manicure naturalny, francuski lub klasyczne lub podstawowe czerwone paznokcie, a nie wzory ani dziwne kolory.

Na koniec muszę to wyraźnie powiedzieć. Nie przyprowadzaj swojego dziecka, psa, męża, żony, chłopaka, mamy ani taty… ufff! Możesz przyprowadzić przyjaciela lub przyjaciółkę, którzy będą cię serdecznie wspierać, jeśli chcesz. Moje studio nie ma wielkiej przestrzeni, ale zawsze znajdzie się miejsce dla przyjaciela. Każda modelka, z którą współpracowałem, potwierdzi, że będziesz bezpiecznie i komfortowo i będziesz świetnie się bawić, tworząc piękne i zmysłowe portfolio, z którego będziesz dumny lub dumna. Pamiętaj, że razem z Tobą może być nawet pięć czy sześć osób – będzie okazja do wypicia kawy i porozmawiania kiedy będę pracował!

← Wstecz

Dzięki za odpowiedź. ✨

Robert Gołębiewski
Robert Golebiewski – fotograf portrecista.
Doświadczony fotograf z wieloletnim doświadczeniem.
Zajmuje się fotografią portretową od blisko 20 lat.
W portrecie skupia się przede wszystkim na uchwyceniu stron silnych i podkreśla je.
Według niego wzmacnianie stron słabych powoduje tylko, że stają się mniej słabe. A celem portretu jest uwypuklenie stron mocnych aby były jeszcze mocniejsze.
Uwielbia wszelkie niedoskonałości.
Według niego właśnie niedoskonałości są piękne w każdym człowieku.
Wyznaje zasadę, że nie należy ufać swojej niskiej samoocenie. Ludzie – szczególnie w dobie mediów społecznościowych i kultu młodości nieustannie się porównują.
To zabija prawdziwe piękno, które jest w każdym z nas.
Wykonał tysiące portretów mężczyzn i kobiet.
Przez ostatnich kilka lat skupiał się głównie na portrecie męskim – biznesowym, wizerunku, portrecie zawodowym.
Obecnie wraca również do portretu kobiecego.
Wydał dwa albumy z portretami – to forma portfolio.
Porfolio to podstawowy element oceny profesjonalizmu i dorobku fotografa portrecisty.
Robi dużo autoportretów bo sam bywa modelem. Dzięki temu z łatwością prowadzi osobę pozującą przez proces całej sesji.
Jego sesje trwają od 4 do 8 godzin podczas których wykonuje od 100 do 300 fotografii.
Najczęściej przyjeżdża do Klienta gdyż dysponuje mobilnym atelier.
W domu u Klienta czy w firmie Klient czuje większy komfort – choć ma swoje atelier uważa, że to jest dla Klienta terytorium komanczów.
W atelier ma więc również kuchnię i często gotuje podczas sesji i częstuje klientów posiłkami.
Rozmowa przy posiłku to ważny element poznawania osoby fotografowanej.
Przygotował 300 stronicowy album dla firmy Ferrero – największego producenta słodyczy. Album zawiera 900 fotografii z 9000 jakie wykonał w fabrykach. To w większości portrety pracowników oraz zdjęcia z produkcji. Fotograficzna opowieść o produkcji słodkich przysmaków.
Jego motto to: Nie ma ludzi niefotogranicznych – są tylko źle fotografowani.
Oraz najnowsze: Nigdy nie ufaj swojej niskiej samoocenie.
Pracuje w Warszawie ale dojeżdża do Klientów na terenie całej Polski.

Skontaktuj się ze mną – masz dwa sprawdzone sposoby:

Napisz E-mail. To nadal bardzo skuteczna metoda kontaktu. Wraca do łask.

Zadzwoń. Albo wyślij SMS, że masz sprawę.

Opublikowany w apartament, blog, Portret, Portret kobiecy, portret męski, Portret w godzinę, Sesje, zdjęcia portretowe

Luty w atelier fotografa

Już 9 marca w moim atelier na warszawskiej Ochocie odbędzie się kolejna sesja portretowa. Jeżeli myślisz jeszcze o tym, aby jeszcze dołączyć to masz ostatnią szansę. Tu dowiesz się wiecej o tym, co się będzie działo:

KLIKNIJ LINK DO SESJI 9 MARCA

Tymczasem opowiem Ci kilka słów o tym, co działo się w lutym podczas moich sesji.

A działo się wiele!

Zanim pokażę Ci kilka zdjęć z tych sesji opowiem kilka słów o tym, jak się to odbywa jak również o samym miejscu.

Zacznę od miejsca. Atelier mieści się w komfortowym apartamencie. Długo szukałem takiego miejsca. Podoba mi się przede wszystkim dlatego, że salon, połączony z kuchnią, w której lubię czasem coś ugotować, gdy mam chwilę, ma plan kwadratu. Dzięki temu mogę swobodnie rozstawić tło na stelażu, ustawić dwie lampy LED, statyw z aparatem i mam wystarczająco wiele miejsca, by pracować z modelem.

Wokół tej przestrzeni ustawione są dwie duże sofy. Pozwala to pozostałym uczestnikom wygodnie się rozsiąść i obserwować mnie przy pracy. Takie oczekiwanie i obserwacja przydaje się przed wejściem na plan. Ja sam zaś lubię ferment twórczy. Taka nawet niewielka publiczność powoduje, że atmosfera sesji udziela się wszystkim.

Co jest jeszcze udane w tym atelier, łóżko, które przecież zawsze jest w apartamencie, jest ulokowane osobno. Zawsze rozkładam tam sprzęt, akcesoria i rekwizyty oraz mnóstwo ubrań, w które przebieram swoich modeli. To ubrania sprawdzone w pracy ze światłem. Sporo pisałem o tym jak się przygotować „ubraniowo’ do sesji – znajdziesz ten post TUTAJ.

W tle leci jakaś muzyka – najczęściej rock, który uwielbiam. I wtedy zaczyna się ten magiczny czas, w którym wkraczam w pewien stan całkowicie zastępujący wszelkie używki. Nie są potrzebne! Może to Cię zaskoczy, ale nie piję alkoholu ani niczego nie „popalam” – jest to całkowicie niepotrzbne. Emocje twórcze są wystarczająco mocne.

A kogo fotografowałem w lutym? Pokażę Wam kilka zdjęć tych wspaniałych osób.

Agnieszka jest moją muzą. Uwielbiam z nią pracować. Przez lata stworzyliśmy mnóstwo wspaniałych portretów zaś ona na każdym jest inna. Dodatkowo doskonale doradza w doborze strojów, biżuterii i wprowadza cudowną atmosferę. Będzie ze mną 9 marca, kiedy to będziemy pracować w stylu pin-up.

W lutym również poznałem Bożenę, która zabrała ze sobą świetnie dopasowane stroje. Pracowaliśmy nad jej wizerunkiem.

W lutym pracowała ze mną również Barbara, która tworzy swój wizerunek. Zamierza wejść w świat stylistyki, doboru ubrań lecz jest również trenerką personalną. Ta sesja była dla niej pierwszą przygodą z tego typu portretem plus pierwszym doświadczeniem w charakterze stylistki.

Odwiedził mnie również Markus. To młody, doskonale zbudowany mężczyzna, który stawia pierwsze kroki w modelingu. Uwielbia swoje ciało, o które starannie dba. Ponieważ kocha pozowanie jest niezwykle cierpliwy. Pozwolił przebrać się w mnóstwo koszul i marynarek. W końcowym etapie zapozował nam z nagim torsem. Dobrze zbudowane ciało jest wyzwaniem dla oświetlenia. Ciało ma wiele załamań, płynnych przejść, zagięć. Mięśnie i ścięgna, co często widać w malarstwie i rzeźbach, nie tolerują błędów w oświetleniu. Kluczem do tego jest również właściwe ustawienie modela.

To wybrane fotografie z lutego.

Tymczasem z początkiem marca odwiedził mnie ktoś, kogo mógłbym nazwać kameleonem. Zobaczcie sami.

Przez kameleona rozumiem osobę, która dosłownie na oczach przeistacza się w inne osoby – Tomasz zaś upodabnia się do słynnych aktorów Hollywood. Kogo przypomina Ci na tym zdjęciu?

Na dziś tyle – Tomaszowi poświęcę osobny post, gdy jego zdjęcia będą całkowicie gotowe.

Tymczasem do zobaczenia w sobotę 9 marca!

Robert Gołębiewski
Robert Golebiewski – fotograf portrecista.
Doświadczony fotograf z wieloletnim doświadczeniem.
Zajmuje się fotografią portretową od blisko 20 lat.
W portrecie skupia się przede wszystkim na uchwyceniu stron silnych i podkreśla je.
Według niego wzmacnianie stron słabych powoduje tylko, że stają się mniej słabe. A celem portretu jest uwypuklenie stron mocnych aby były jeszcze mocniejsze.
Uwielbia wszelkie niedoskonałości.
Według niego właśnie niedoskonałości są piękne w każdym człowieku.
Wyznaje zasadę, że nie należy ufać swojej niskiej samoocenie. Ludzie – szczególnie w dobie mediów społecznościowych i kultu młodości nieustannie się porównują.
To zabija prawdziwe piękno, które jest w każdym z nas.
Wykonał tysiące portretów mężczyzn i kobiet.
Przez ostatnich kilka lat skupiał się głównie na portrecie męskim – biznesowym, wizerunku, portrecie zawodowym.
Obecnie wraca również do portretu kobiecego.
Wydał dwa albumy z portretami – to forma portfolio.
Porfolio to podstawowy element oceny profesjonalizmu i dorobku fotografa portrecisty.
Robi dużo autoportretów bo sam bywa modelem. Dzięki temu z łatwością prowadzi osobę pozującą przez proces całej sesji.
Jego sesje trwają od 4 do 8 godzin podczas których wykonuje od 100 do 300 fotografii.
Najczęściej przyjeżdża do Klienta gdyż dysponuje mobilnym atelier.
W domu u Klienta czy w firmie Klient czuje większy komfort – choć ma swoje atelier uważa, że to jest dla Klienta terytorium komanczów.
W atelier ma więc również kuchnię i często gotuje podczas sesji i częstuje klientów posiłkami.
Rozmowa przy posiłku to ważny element poznawania osoby fotografowanej.
Przygotował 300 stronicowy album dla firmy Ferrero – największego producenta słodyczy. Album zawiera 900 fotografii z 9000 jakie wykonał w fabrykach. To w większości portrety pracowników oraz zdjęcia z produkcji. Fotograficzna opowieść o produkcji słodkich przysmaków.
Jego motto to: Nie ma ludzi niefotogranicznych – są tylko źle fotografowani.
Oraz najnowsze: Nigdy nie ufaj swojej niskiej samoocenie.
Pracuje w Warszawie ale dojeżdża do Klientów na terenie całej Polski.

Skontaktuj się ze mną – masz dwa sprawdzone sposoby:

Napisz E-mail. To nadal bardzo skuteczna metoda kontaktu. Wraca do łask.

Zadzwoń. Albo wyślij SMS, że masz sprawę.

Opublikowany w 10 powodów, blog, Portret, Targi, zdjęcia portretowe

Targi HVAC 2024 w PTAK EXPO

Odkrywając Świat Targów Branżowych: 10 Powodów, Dla Których Warto odwiedzać targi

Jako stały bywalec targów branżowych tym razem odwiedziłem targi Klimatyzacji HVAC, które odbyły się w imponującym Centrum Targowym PTAK EXPO w Nadarzynie. To wyjątkowe wydarzenie branżowe, które zainspirowało mnie do staranniejszego zajęcia się tematyką targów – w końcu doradzam w zakresie tworzenia stoisk targowych, jeżeli ktoś naprawdę chce się wyróżnić! Oto więc na początek 10 powodów, dla których warto wziąć udział w targach branżowych:

  1. Różnorodność oferty: Targi to miejsce, gdzie można zapoznać się z szeroką gamą produktów i usług dostępnych na rynku. Od tradycyjnych rozwiązań po najnowsze innowacje – wszystko jest na wyciągnięcie ręki. W przypadku targów HVAC miałem do czynienia z przeglądem oferty rynkowej, dostępnością życzliwych dostawców i techników oraz szerokim pakietem informacji produktowych i marketingowych!

2. Nowe trendy i innowacje: Targi to doskonała okazja do śledzenia najnowszych trendów i innowacji w danej branży. Można dowiedzieć się, co jest na topie i jakie nowe rozwiązania będą kształtować przyszłość branży. To również możliwość pogłebienia swojej wiedzy i zobaczenia produktów przełomowych na żywo. Internet czy zdjęcia w sieci są tylko wstępem.

3. Networking: Targi to świetne miejsce do nawiązywania nowych kontaktów biznesowych. Można spotkać przedstawicieli firm, dostawców, klientów i partnerów biznesowych, co może prowadzić do ciekawych współprac i możliwości rozwoju. Co więcej, to okazja do pogłebienia już istniejących więzi. Z kolei ja prezentowałem swoje portfolio fotograficzne i doradzałem, co warto zmienić i dodać na danym stoisku. I nagradzałem komplementami te naprawdę udane a kilka takich było.

4. Spotkania twarzą w twarz: Bezpośredni kontakt z przedstawicielami firm pozwala na lepsze zrozumienie ich oferty i potrzeb. Można zadawać pytania, uzyskiwać odpowiedzi na bieżąco i rozmawiać o indywidualnych potrzebach. Targi często trwają po kilka dni – HVAC trwał przecież 3 dni. To okazja do spędzenia tam wielu godzin a w razie konieczności powrotu do stoisk, które nas szczególnie zaciekawiły.

5. Prezentacje i wykłady: Targi często oferują bogaty program prezentacji, wykładów i seminariów prowadzonych przez ekspertów branżowych. To doskonała okazja do poszerzania wiedzy i zdobywania nowych umiejętności.

6. Próbki i demo: Wiele firm oferuje możliwość bezpośredniego przetestowania swoich produktów lub usług na stoiskach targowych. To świetna okazja, aby zobaczyć je w akcji i ocenić ich jakość. Nawet podczas targów HVAC można było urządzenia włączyć, wyłaczyć, sprawdzić efektywność działania.

7. Promocje i rabaty: Często na targach można skorzystać z atrakcyjnych promocji, rabatów i ofert specjalnych, które są dostępne tylko podczas imprezy. To swoista nagroda dla osób zaangażowanych, którym chce się przyjechać na targi.

8. Analiza konkurencji: Obecność konkurentów na targach pozwala na lepsze zrozumienie rynku i poznanie strategii działania innych firm. To cenna wiedza, która może pomóc w opracowaniu własnej strategii biznesowej. Konkurencję trzeba kochać, bo stanowi nieocenione źródło inspiracji!

9. Pozycjonowanie marki: Udział w targach to doskonała okazja do promocji własnej marki i budowania świadomości jej istnienia wśród potencjalnych klientów i partnerów biznesowych. Z kolei odwiedzanie stoisk dostawców to budowanie więzi biznesowych.

10. Inspiracja i motywacja: Targi to nie tylko miejsce do handlu i nawiązywania kontaktów biznesowych, ale także inspirujące środowisko, które może zmotywować do dalszego rozwoju i poszukiwania nowych możliwości w branży. Wizyta na targach to wielki zastrzyk pozytywnej energii, która motywuje to jeszcze intensywniejszego działania.

Targi branżowe to niezastąpione źródło wiedzy, inspiracji i możliwości biznesowych. To miejsce, gdzie można spotkać się z najlepszymi specjalistami w danej dziedzinie, dowiedzieć się o najnowszych trendach i innowacjach oraz nawiązać cenne kontakty biznesowe. Dlatego też, jeśli masz okazję wziąć udział w targach branżowych, zdecydowanie warto skorzystać z tej możliwości!

No dobrze!

Teraz wiesz dlaczego warto odwiedzać targi branżowe. A czy wiesz, dlaczego warto się wystawiać? W powyższych 10 punktach przedstawiłem Ci motywacje świadomych swoich potrzeb ludzi, którzy zapewne odwiedzą targi. Teraz Twoim zadaniem jest zadbanie o to, aby trafili do Ciebie. Czy potrafisz to skutecznie zrobić?

Robert Gołębiewski
Robert Golebiewski – fotograf portrecista.
Doświadczony fotograf z wieloletnim doświadczeniem.
Zajmuje się fotografią portretową od blisko 20 lat.
W portrecie skupia się przede wszystkim na uchwyceniu stron silnych i podkreśla je.
Według niego wzmacnianie stron słabych powoduje tylko, że stają się mniej słabe. A celem portretu jest uwypuklenie stron mocnych aby były jeszcze mocniejsze.
Uwielbia wszelkie niedoskonałości.
Według niego właśnie niedoskonałości są piękne w każdym człowieku.
Wyznaje zasadę, że nie należy ufać swojej niskiej samoocenie. Ludzie – szczególnie w dobie mediów społecznościowych i kultu młodości nieustannie się porównują.
To zabija prawdziwe piękno, które jest w każdym z nas.
Wykonał tysiące portretów mężczyzn i kobiet.
Przez ostatnich kilka lat skupiał się głównie na portrecie męskim – biznesowym, wizerunku, portrecie zawodowym.
Obecnie wraca również do portretu kobiecego.
Wydał dwa albumy z portretami – to forma portfolio.
Porfolio to podstawowy element oceny profesjonalizmu i dorobku fotografa portrecisty.
Robi dużo autoportretów bo sam bywa modelem. Dzięki temu z łatwością prowadzi osobę pozującą przez proces całej sesji.
Jego sesje trwają od 4 do 8 godzin podczas których wykonuje od 100 do 300 fotografii.
Najczęściej przyjeżdża do Klienta gdyż dysponuje mobilnym atelier.
W domu u Klienta czy w firmie Klient czuje większy komfort – choć ma swoje atelier uważa, że to jest dla Klienta terytorium komanczów.
W atelier ma więc również kuchnię i często gotuje podczas sesji i częstuje klientów posiłkami.
Rozmowa przy posiłku to ważny element poznawania osoby fotografowanej.
Przygotował 300 stronicowy album dla firmy Ferrero – największego producenta słodyczy. Album zawiera 900 fotografii z 9000 jakie wykonał w fabrykach. To w większości portrety pracowników oraz zdjęcia z produkcji. Fotograficzna opowieść o produkcji słodkich przysmaków.
Jego motto to: Nie ma ludzi niefotogranicznych – są tylko źle fotografowani.
Oraz najnowsze: Nigdy nie ufaj swojej niskiej samoocenie.
Pracuje w Warszawie ale dojeżdża do Klientów na terenie całej Polski.

Skontaktuj się ze mną – masz dwa sprawdzone sposoby:

Napisz E-mail. To nadal bardzo skuteczna metoda kontaktu. Wraca do łask.

Zadzwoń. Albo wyślij SMS, że masz sprawę.

Opublikowany w blog, Portret, Portret kobiecy, Portret w godzinę, Sesje, zdjęcia portretowe

9 marca – otwarta sesja portretowa dla pań Warszawa Grójecka

Zapraszam Cię na kolejną sesję portretową w moim atelier na warszawskiej Ochocie.

Tym razem tematem głównym jest portret kobiecy. Nie dlatego, że zaraz przed 9 marca jest 8 marzec. Choć uwielbiam kobiety, ten temat będzie dominujący z dwóch powodów: po pierwsze, poprzednio prym wiedli mężczyźni – choć może i będą obecni mężczyźni, kto to wie! Po drugie, przygotowuję się do zorganizowania castingu dla modelek do sesji w stylu pin-up. Ale to inna bajka – a teraz do rzeczy:

Kiedy? – Jak już wiesz – 9 marca.

Pracuję od 15.00 do 24.00. Bez wytchnienia. Może z przerwą na krótkie posiłki. Nie lubię przerywać swojego transu twórczego.

Przewiduję obsłużyć 10 osób. Bądź jedną z nich!

Kiedy wyrazisz zainteresowanie, podam Ci dokładny adres. Skontaktuj się ze mną i zadeklaruj obecność, wybierając przedział godzinowy.

Co dostajesz: 5 zdjęć po retuszu, które wybierzesz z ok. 50 jakie Ci zrobię.

Cena sesji to 400 zł.

Możesz wybrać więcej niż 5 zdjęć! Niektórzy wybierają 15, inni 25 a jeszcze inni 50! Po prostu dopłacasz uzgodnioną stawkę.

To wyjątkowa okazja dla zapracowanych, zaganianych, nie mających czasu na długie 5-6 godzinne sesje. Bo sesja indywidualna ze mną to minimum 4 godziny i koszt od 1600 zł. Jednak taka sesja jest idealna dla tych, którzy chcą bym wydobył z nich maksymalnie wiele i mają ochotę na 300 zdjęć i więcej, którymi będą na przykład sycić media społecznościowe. O długiej sesji trwającej 4 i więcej godzin poczytasz TU.

Tak więc okazja.

Oto przykłady portretów, jakie wykonuję. Dzięki temu poznasz lepiej mój styl!

Więcej zdjęć znajdziesz w moim portfolio – Kliknij TU.

A teraz kilka zasad, którymi się kieruję i które staram się przestrzegać i o których szanowanie proszę.

Zachowuję pełna prawa autorskie osobiste do obrazów w celach marketingowych i wszelkich innych działań fotograficznych. Dajesz mi prawo do używania zdjeć w moim portfolio. Dotyczy to również zdjęć, których nie wybierzesz.

Oczekuję, że modele i modelki [osoby pozujące są przecież modelami i modelkami] pojawią się na czas i będą gotowi do zdjęć. Uczesanie i makijaż są po Twojej stronie. Jednak wystarczy mieć szczotkę czy grzebień oraz puder matowy na pędzelku [nie fluid!] aby wszystko było w porządku. Włosy związane czy rozpuszczone, to twój wybór.

Przynieś kilka gumek do włosów/spinek, abyśmy mieli możliwość związania włosów. Odsłonięta szyja u kobiety może stworzyć bardzo zmysłowy wygląd przy prawie zerowym wysiłku stylistycznym. Paznokcie nie muszą być profesjonalnie przygotowane, ale nie powinny odwracać uwagi. Układ dłoni jest bardzo istotny, dlatego preferuję manicure naturalny, francuski lub klasyczne lub podstawowe czerwone paznokcie, a nie wzory ani dziwne kolory.

Na koniec muszę to wyraźnie powiedzieć. Nie przyprowadzaj swojego dziecka, psa, męża, żony, chłopaka, mamy ani taty… ufff! Możesz przyprowadzić przyjaciela lub przyjaciółkę, którzy będą cię serdecznie wspierać, jeśli chcesz. Moje studio nie ma wielkiej przestrzeni, ale zawsze znajdzie się miejsce dla przyjaciela. Każda modelka, z którą współpracowałem, potwierdzi, że będziesz bezpiecznie i komfortowo i będziesz świetnie się bawić, tworząc piękne i zmysłowe portfolio, z którego będziesz dumny lub dumna. Pamiętaj, że razem z Tobą może być nawet pięć czy sześć osób – będzie okazja do wypicia kawy i porozmawiania kiedy będę pracował!

Kiedy się zgłosisz mailowo z potwierdzeniem dostaniesz maila zwrotnego z adresem jak i SMS.

Ta sesja jest płatna więc zdecydowanie weź pieniądze 🙂

W celu potwierdzenia swojej obecności wyślij 50 zł na BLIK 501105098. Reszta na miejscu. Rezerwuję czas dla osób, które wpłacą opłatę rezerwacyjną. Jeżeli jej nie wpłacisz a pojawisz się możesz stanąć w obliczu konieczności czekania aż skończę z osobami, które były umuówione z rezerwacją.

Zdjęcia do wyboru otrzymasz przez aplikację, której używam do tego celu. Jest łatwa w obsłudze i wydajna. Z jej pomocą wybierzez zdjęcia, dobierzesz coś ekstra – jak w sklepie – oraz pobierzesz gotowe fotografie.

Czy to wszystko? Chyba tak!

Zapraszam 9 marca na świetną zabawę!

Robert Gołębiewski – Fotograf!

← Wstecz

Dzięki za odpowiedź. ✨

Robert Gołębiewski
Robert Golebiewski – fotograf portrecista.
Doświadczony fotograf z wieloletnim doświadczeniem.
Zajmuje się fotografią portretową od blisko 20 lat.
W portrecie skupia się przede wszystkim na uchwyceniu stron silnych i podkreśla je.
Według niego wzmacnianie stron słabych powoduje tylko, że stają się mniej słabe. A celem portretu jest uwypuklenie stron mocnych aby były jeszcze mocniejsze.
Uwielbia wszelkie niedoskonałości.
Według niego właśnie niedoskonałości są piękne w każdym człowieku.
Wyznaje zasadę, że nie należy ufać swojej niskiej samoocenie. Ludzie – szczególnie w dobie mediów społecznościowych i kultu młodości nieustannie się porównują.
To zabija prawdziwe piękno, które jest w każdym z nas.
Wykonał tysiące portretów mężczyzn i kobiet.
Przez ostatnich kilka lat skupiał się głównie na portrecie męskim – biznesowym, wizerunku, portrecie zawodowym.
Obecnie wraca również do portretu kobiecego.
Wydał dwa albumy z portretami – to forma portfolio.
Porfolio to podstawowy element oceny profesjonalizmu i dorobku fotografa portrecisty.
Robi dużo autoportretów bo sam bywa modelem. Dzięki temu z łatwością prowadzi osobę pozującą przez proces całej sesji.
Jego sesje trwają od 4 do 8 godzin podczas których wykonuje od 100 do 300 fotografii.
Najczęściej przyjeżdża do Klienta gdyż dysponuje mobilnym atelier.
W domu u Klienta czy w firmie Klient czuje większy komfort – choć ma swoje atelier uważa, że to jest dla Klienta terytorium komanczów.
W atelier ma więc również kuchnię i często gotuje podczas sesji i częstuje klientów posiłkami.
Rozmowa przy posiłku to ważny element poznawania osoby fotografowanej.
Przygotował 300 stronicowy album dla firmy Ferrero – największego producenta słodyczy. Album zawiera 900 fotografii z 9000 jakie wykonał w fabrykach. To w większości portrety pracowników oraz zdjęcia z produkcji. Fotograficzna opowieść o produkcji słodkich przysmaków.
Jego motto to: Nie ma ludzi niefotogranicznych – są tylko źle fotografowani.
Oraz najnowsze: Nigdy nie ufaj swojej niskiej samoocenie.
Pracuje w Warszawie ale dojeżdża do Klientów na terenie całej Polski.

Opublikowany w biznes fotograficzny, blog, portret męski, wizerunek, zdjęcia portretowe

Co jest w tym zdjęciu?

Dziś będzie zagadka. Zagadka, na którą sam nie znam odpowiedzi. I dlatego często pytam. Może poznam.

Dziś pocztylion przyniósł magazyn, na który czekałem od jakiegoś czasu. Nie tylko dlatego, że jest na nim fotografia na której jestem sam ale także dlatego, że zdjęcie wykonała kobieta, która jest najważniejszą kobietą w moim dorosłym życiu.

No i ten „Biznes Fotograficzny” to coś, co dojrzewało mi w głowie od dawna.

Wiele lat temu wpadłem na pomysł stworzenia pisma branżowego w branży, która dawała mi zarobek – Biznes Motoryzacyjny. Pisałem mnóstwo tekstów, szperałem w archiwach amerykańskich magazynów z początku XX wieku by czerpać inspiracje, analizowałem trendy i tak doradzałem serwisom samochodowym jak oczarowywać Klientów. Tak zresztą narodziła się moja pasja do fotografii. Nie miałem czym ozdobić tekstów – wszystko wydawało mi się beznajdziejne – cokolwiek znalazłem w bankach foto. Wszedłem do studia, zaprosiłem modelki i modeli …… jak chwyciło tak nie puściło.
Biznes Motoryzacyjny jednak skończył swój żywot. Moja miłość do niego wygasła. A karmię się zawsze miłością.

Od długiego czasu ta miłość do fotografii szuka kolejnej formy. Do formy szerszej. Formy swoistej platformy wymiany doświadczeń, rozmów z ludźmi z branży i dookoła branży, wywiadów, które uwielbiam robić, poznsawania ciekawych ludzi a przecież to otwiera fenomenalne możliwości obudowania fotografii nową treścią. [Będzie miał własną podstronę – TU].

I tak dochodzę do samej okładki – na tę okładkę trafił mój autoportret. Nie dlatego, że jest mój. Kocham siebie bardzo bo to miłosć w 100 procentach odwzajemniona. Mam do siebie uczucie, cierpliwość, mam dla siebie czas i nikt mnie tak dobrze nie rozumie jak ja sam. Ale rzecz w czymś innym.

Wielokrotnie tworzyłem kampanie reklamujące moje usługi fotograficzne. W kampaniach używałem rzecz jasna zdjęć. Jednym z nich było to zdjęcie. Czyli kampania zawierała grupę reklam a w tej grupie było powiedzmy 30 różnych reklam z których każda zawierała jeden portret. Wśród tych 30 był ten.

I ten portret przynosił mi zawsze 90% zleceń z kampanii. Pytałem, co w tym zdjęciu widzą. Mówili.

Ale teraz pytam Was. Jeżeli Wam się podoba, napiszcie co Was wtym portrecie zaciekawia. Jeżeli nie podoba, nie piszcie, bo to nie jest odpowiedź na moje pytanie a z drugiej strony sam znam jego niedoskonałości lepiej niż ktokolwiek!

Zatem interesuje mnie zrozumienie postrzegania. Wiele razy tworzyłem kampanie ze swoich portretów i ZAWSZE zaskakiwały mnie wybory. ZAWSZE. Kompletnie niezgodne z moim odczuciem estetycznym – choć wszystko przecież wyszło spod mojej ręki i wszystko lubię na równi!

Ale ten skubaniec potrafił przynieść mi 20-40 konkretnych kontaktów dziennie a inne reklamy..zero . Treści reklam zawsze były takie same. Zmieniał się TYLKO materiał graficzny.

A TY? Co Cię zaciekawa?

#portret#fotografia#portretmeski#sesjabiznesowa#sesjameska#wizerunek#biznesfotograficzny#biznes#money#cigar

Opublikowany w blog, Mundury, Portret, Portret kobiecy, portret męski, zdjęcia portretowe

Wielka miłość do munduru

Dziś opowiem o mojej słabości – #pasji. No ale przecież moją pasją jest fotografia więc czyżby zdrada? O nie…. to pasja wewnątrz pasji!

W komentarzu do pewnego posta wypowiedziałem się, że #kocham kobiety w mundurach. Tak naprawdę kocham #mundury a jeszcze dokładniej kocham fotografować ludzi w mundurach.

Najbardziej kocham fotografować rekonstruktorów historycznych. Ich wszechstronność w ramach tej społeczności pozwala mi spotykać osoby, które mogą mieć stroje rycerzy albo #żołnierzy I wojny światowej albo drugiej. Albo mundury napoleońskie albo z czasów powstania listopadowego lub z czasów wojen szwedzkich. Rozpiętość czasowa jest ogromna.

Kiedyś zorganizowałem sesję na której miałem 25 osób na raz. Ludzi w różnych mundurach, wymieszanych z pięknymi kobietami w strojach z różnych epok.

#Kobiety zaś w mundurach to zupełnie osobny element. Jest w mundurze coś urokliwego, co na kobiecie staje się dosłownie fetyszem. #Mundur pierwotnie tak bardzo był związany z mężczyzną, że noszony przez kobietę zaczyna przemawiać zupełnie innym językiem! Warto pamiętać, że to nie stój zdobi człowieka a człowiek strój! Kobieta zakładająca mundur nadaje mu nowe znaczenie. Mundur staje się piękny, zmysłowy, zaczyna ożywać. Zaczyna być widoczny ale już nie jako zwykły strój.

Mundur jest symetryczny. Prostuje. Człowiek noszący mundur jest wyprostowany, dumny. Czy są mundury lepsze i gorsze? Nie, nie w tym rzecz. Estetycznie – co tu dużo gadać – #Niemcy wygrali II Wojnę. Hugo Boss projektujący mundury na zlecenie armii wykonał świetną pracę. Ale to nie wszystko. Piękne są mundury amerykańskie szczególnie galowe. Fantastyczne były mundury lotników z I Wojny Światowej. Polskie mundury kawaleryjskie z roku 1936 były również wspaniałe.

Pokazuję Wam dziś małą cząstkę kolekcji zdjęć ludzi w mundurach jakie wykonałem. A mam ochotę na więcej!

Jeżeli więc masz w szafie mundur i myślisz o portrecie w mundurze – zapraszam Cię do kontaktu. Zostań swoim własnym fetyszystą!

Na koniec dodam, że 2 marca organizuję #sesję portretową w #Warszawie przy Grójeckiej. Chętnie zaproszę osoby z mundurami!

https://robertgolebiewski.com/2024/02/20/2-marca-sesja-portret-w-godzine-warszawa-ochota/

#mundur #uniform #soldier #history #photoshoot #headshot #photography #fotografwarszawa #sesjabiznesowa #sesjaportretowa

Robert Gołębiewski
Robert Golebiewski – fotograf portrecista.
Doświadczony fotograf z wieloletnim doświadczeniem.
Zajmuje się fotografią portretową od blisko 20 lat.
W portrecie skupia się przede wszystkim na uchwyceniu stron silnych i podkreśla je.
Według niego wzmacnianie stron słabych powoduje tylko, że stają się mniej słabe. A celem portretu jest uwypuklenie stron mocnych aby były jeszcze mocniejsze.
Uwielbia wszelkie niedoskonałości.
Według niego właśnie niedoskonałości są piękne w każdym człowieku.
Wyznaje zasadę, że nie należy ufać swojej niskiej samoocenie. Ludzie – szczególnie w dobie mediów społecznościowych i kultu młodości nieustannie się porównują.
To zabija prawdziwe piękno, które jest w każdym z nas.
Wykonał tysiące portretów mężczyzn i kobiet.
Przez ostatnich kilka lat skupiał się głównie na portrecie męskim – biznesowym, wizerunku, portrecie zawodowym.
Obecnie wraca również do portretu kobiecego.
Wydał dwa albumy z portretami – to forma portfolio.
Porfolio to podstawowy element oceny profesjonalizmu i dorobku fotografa portrecisty.
Robi dużo autoportretów bo sam bywa modelem. Dzięki temu z łatwością prowadzi osobę pozującą przez proces całej sesji.
Jego sesje trwają od 4 do 8 godzin podczas których wykonuje od 100 do 300 fotografii.
Najczęściej przyjeżdża do Klienta gdyż dysponuje mobilnym atelier.
W domu u Klienta czy w firmie Klient czuje większy komfort – choć ma swoje atelier uważa, że to jest dla Klienta terytorium komanczów.
W atelier ma więc również kuchnię i często gotuje podczas sesji i częstuje klientów posiłkami.
Rozmowa przy posiłku to ważny element poznawania osoby fotografowanej.
Przygotował 300 stronicowy album dla firmy Ferrero – największego producenta słodyczy. Album zawiera 900 fotografii z 9000 jakie wykonał w fabrykach. To w większości portrety pracowników oraz zdjęcia z produkcji. Fotograficzna opowieść o produkcji słodkich przysmaków.
Jego motto to: Nie ma ludzi niefotogranicznych – są tylko źle fotografowani.
Oraz najnowsze: Nigdy nie ufaj swojej niskiej samoocenie.
Pracuje w Warszawie ale dojeżdża do Klientów na terenie całej Polski.

Skontaktuj się ze mną – masz dwa sprawdzone sposoby:

Napisz E-mail. To nadal bardzo skuteczna metoda kontaktu. Wraca do łask.

Zadzwoń. Albo wyślij SMS, że masz sprawę.

Opublikowany w Marketing i fotografia, Metal Art, Muzyka Rockowa i fotografia, Najlepsi Fotografowie, Portret, portret męski, zdjęcia portretowe

Historia fotografii: Motorhead – Ace of Spades – Alan Ballard

🎸 Dziś mam dla Ciebie odrobinę historii budowania #wizerunku!

🎸 Będzie głośno, więc uprzedzam, żeby nie było.🎸

Oto przykład na skuteczne zbudowanie wizerunku kiedy już wydawało się, że przecież jest doskonale! W efekcie powstała jedna z najlepszych okładek w historii Heavy Metalu!

🎸 Mamy rok 1980. Nurt muzyczny „New Wave of British Heavy Metal” jest w rozkwicie. Grają Iron Maiden, #Saxon, Def Leppard. I rozkwita kariera Motorhead. Wydali wcześniej dwie mocne płyty – „Overkill” i „#Bomber„. Przygotowują czwartą płytę. Po wielu dyskusjach nadano jej tytuł „Ace of Spades”.

🎸 Pierwotnie powstał zamysł by sfotografować trzech rewolwerowców przy stole jak grają w karty. Ale w końcy wygrał pomysł amerykańskiej pustyni. Takiej w Arizonie. Ale skąd wziąć Arizonę w Anglii? Znalazła się. martin Poole zabrał się za projekt a #AlanBallard zajął się zdjęciami. A za pustynię w Arizonie robiła kopalnia piasku w Barnet.

🎸 Trzech królów metalu ubrało się stosownie do swoich westernowych upodobań choć rękę przyłożył #JoePetagno, miłośnik westernów, który tworzył większość ilustracji dla zespołu. I tak: Eddie został ubrany na wzór postaci Clinta Eastwooda z trylogii Sergia Leone. Kostium Phila to kopia stroju Marlona Brando z „One-Eyed Jacks” zaś „The Man” Lemmy był inspirowany strojem Breta Mavericka z serialu „Maverick”.

🎸 W efekcie powstała jednna z najbardziej ikonicznych okładek w historii metalu. Rzecz jasna muzyka zrobiła swoje i właśnie dzięki tej muzyce wysiłek włożony w stworzenie tego wizerunku przełożył się na rozpoznawalnosć.

Na koniec Alan Ballard – Jego dorobek fotograficzny jest imponujący. Fotografował wielu wykonawców, nie tylko Motorhead. Tu jest fragment jego porfolio:

A jak chcesz posłuchać tytułowego kawałka oto on:

Genialna muzyka – cały album jest świetny. Plus doskonała okładka – wspaniała robota zespołu i fotografa. Okładka staje się twarzą płyty. Jest z muzyką cały czas. Im większy sukces płyty tym bardziej rozpoznawalna jest okładka. Czyli treść i oprawa wizualna.

Kocham nad takimi projektami pracować!

#motorhead#heavymetal#fotografia#fotografiamuzyczna#sesjabiznesowa#sesjawizerunkowa

Robert Gołębiewski
Robert Golebiewski – fotograf portrecista.
Doświadczony fotograf z wieloletnim doświadczeniem.
Zajmuje się fotografią portretową od blisko 20 lat.
W portrecie skupia się przede wszystkim na uchwyceniu stron silnych i podkreśla je.
Według niego wzmacnianie stron słabych powoduje tylko, że stają się mniej słabe. A celem portretu jest uwypuklenie stron mocnych aby były jeszcze mocniejsze.
Uwielbia wszelkie niedoskonałości.
Według niego właśnie niedoskonałości są piękne w każdym człowieku.
Wyznaje zasadę, że nie należy ufać swojej niskiej samoocenie. Ludzie – szczególnie w dobie mediów społecznościowych i kultu młodości nieustannie się porównują.
To zabija prawdziwe piękno, które jest w każdym z nas.
Wykonał tysiące portretów mężczyzn i kobiet.
Przez ostatnich kilka lat skupiał się głównie na portrecie męskim – biznesowym, wizerunku, portrecie zawodowym.
Obecnie wraca również do portretu kobiecego.
Wydał dwa albumy z portretami – to forma portfolio.
Porfolio to podstawowy element oceny profesjonalizmu i dorobku fotografa portrecisty.
Robi dużo autoportretów bo sam bywa modelem. Dzięki temu z łatwością prowadzi osobę pozującą przez proces całej sesji.
Jego sesje trwają od 4 do 8 godzin podczas których wykonuje od 100 do 300 fotografii.
Najczęściej przyjeżdża do Klienta gdyż dysponuje mobilnym atelier.
W domu u Klienta czy w firmie Klient czuje większy komfort – choć ma swoje atelier uważa, że to jest dla Klienta terytorium komanczów.
W atelier ma więc również kuchnię i często gotuje podczas sesji i częstuje klientów posiłkami.
Rozmowa przy posiłku to ważny element poznawania osoby fotografowanej.
Przygotował 300 stronicowy album dla firmy Ferrero – największego producenta słodyczy. Album zawiera 900 fotografii z 9000 jakie wykonał w fabrykach. To w większości portrety pracowników oraz zdjęcia z produkcji. Fotograficzna opowieść o produkcji słodkich przysmaków.
Jego motto to: Nie ma ludzi niefotogranicznych – są tylko źle fotografowani.
Oraz najnowsze: Nigdy nie ufaj swojej niskiej samoocenie.
Pracuje w Warszawie ale dojeżdża do Klientów na terenie całej Polski.

Skontaktuj się ze mną – masz dwa sprawdzone sposoby:

Napisz E-mail. To nadal bardzo skuteczna metoda kontaktu. Wraca do łask.

Zadzwoń. Albo wyślij SMS, że masz sprawę.

Opublikowany w Mobilne atelier, Portret, Portret kobiecy, portret męski

Miłe zaskoczenia!

☀️ Czy w swojej pracy miewam zaskoczenia? Pewnie! I to takie, które uwielbiam! ☀️

📷 Pocztylion przyniósł nowy magazyn! Mój ulubiony temat! Kowboje! Dziki Zachód. Twardziele! 📷

📷 To była jedna z tych sesji, podczas których odwróciło się biegunowanie! Uwielbiam takie sytuacje. To już kolejna w mojej karierze więc w duchu tylko zacierałem ręce…. a było tak! 📷

📷 🔥 Wchodzę do domu Klientów. Zaproszony zostałem przez Panią. Temat arcyciekawy! Świece. Produkt nie tylko świecący ale pachnący oraz coraz częściej wizualnie atrakcyjny! Więc zabieram się za rozstawianie sprzętu. Potem planuję „ogrywanie” produktu. Pozy, układ rąk – bo świece MUSZĄ być ogrywane z człowiekiem!

Razem z Panią jest Pan. „Mąż pomoże, coś przestawi, poda” słyszę. A ja wiem swoje. Zerkam sobie na niego od początku. Wiem co widzę. Jest potencjał! Więc pracuję i powoli zachęcam, prowokuję w końcu przerwa Pani i mówię stanowczo „Zapraszam!”. I zaczęło się…… I końca nie było widać!

🌷 Tak to bywa. Panie często są przekonane, że one są głównymi obiektami wielokrotnie sprowadzając Panów do roli pomocników. Tymczasem to w mężczyznach tkwi niebywały potencjał artystyczny! Trzeba go tylko wydobyć! Popchnąć! Zachęcić.

👖 👔  Jak zawsze przyniosłem wszystkie swoje stroje, kapelusze, rekwizyty – teraz planuję wyposażyć się w komplet pas i replika rewolweru aby mieć kowbojski pełny setup. Założyliśmy marynarkę…. kapelusz. Cygaro mam zawsze. Dym…. dorobiłem w postprodukcji. Miodzio!

A jak Wam się podoba? Uwielbiam fotografować mężczyzn bo przypomina mi się najlepsze kino, gdzie mężczyźni wspólnie z kobietami tworzyli wyraziste role.

🎩 🎓 👑 🎒 Panią pokażę w osobnym poście gdzie będę pokazywał jak należy ogrywać produkty. To często czarna magia dla właścicieli niewielkich firm produkujących piękne rzeczy lecz nie posiadających umiejętności wydobycia ich z czeluści przeciętności.

Przypominam – nie ważne CO – ważne JAK.

Na koniec:
📷 2 marca – mam jeszcze 2 miejsca na mojej sesji w Warszawie. Możesz tym sposobem zyskać portrety do CV czy na LinkedIn. Tu jest więcej:

https://lnkd.in/dxpTaHGJ

#sesjaportretowa#sesjameska#portretwarszawa#sesjawizerunkowa#dobryfotograf#jakfotografowac#portretzcygarem