„Żeby być dobrym fotografem trzeba mieć mnóstwo wyobraźni. Potrzebujesz o wiele mniej wyobraźni żeby być malarzem bo malarz po prostu tworzy i wymyśla rzeczy na obrazie. W fotografii wszystko jest takie zwykłe. Trzeba starannie się przypatrywać aby nauczyć się dostrzegać rzeczy niezwykłe.”
Te słowa wypowiedział jeden z najsłynniejszych fotografów – David Bailey.
Człowiek ten zrewolucjonizował fotografię mody. Zrewolucjonizował też portret. Im dłużej przyglądam się jego pracom tym bardziej ciągnie mnie do dużego cyklu w jego stylu – białe tło, czerń i biel.
Rzucił szkołę w wieku 15 lat – inspirujące dla wszystkich rodziców, którzy martwią się o niechęć swoich dzieci do szkoły.
Nosiło go. Zaciągnął się do lotnictwa wojskowego. W końcu został asystentem fotografa i „poszło”. Przez lata był etatowym fotografem w Vanity Fair.
Film Antonioniego „Powiększenie” inspirowany był jego postacią, choć są tacy, którzy twierdzą, że równie silną inspiracją był Richard Avedon.
Mnie urzekają te ciasne portrety – nie klasyczne „headshoty” do korpo wizerunków.
Ja zaś klasycznie zachęcam do umawiania sesji.
Twój fotograf portretowy!












