Opublikowany w Headshot Studio Teligi, Portret, Portret kobiecy, portret męski, zdjęcia biznesowe

Po co komu zdjęcia biznesowe?

Wiele osób podchodzi do zdjęć biznesowych jak to zła koniecznego. „No dobra, jak muszę to zrobię”. Niechęć do bycia fotografowanym, brak zrozumienia dla procesu funkcjonowania zdjęć biznesowych i ogólna sztywność nakładają się na fatalne doświadczenia z fotografami i w efekcie powodują, że ludzie mają zdjęcia takie jakie mają.
W tym odcinku przedstawię korzyści z posiadania perfekcyjnych zdjęć biznesowych oraz zagrożenia płynące z braku czy fatalnych fotografii. Do dzieła.

Na początek najbardziej banalny przykład.
Szukasz dobrej restauracji. Masz apetyt na coś konkretnego.

Powyższe fotografie wykonałem dla pewnej restauracji. Właściciele byli świadomi tego, że doskonałe fotografie przyciągną klientów zarówno do przyjącia jak i zamówienia on-line.

Oczywiście, ktoś może spytać „a jak się to ma do zdjęć biznesowych”?

Ano ma się tak, że możesz mieć pyszne jedzenie. I powiedzmy, że ktoś Ci powiedział, że ta i ta restauracja podaje doskonałą kaczkę. Idziesz a w menu są paskudne fotografie, zrobione komórką przy fatalnym świetle a samo menu jest mało estetyczne.

Czujesz tu zgrzyt? Za kaczkę zapłaciłeś solidnie ale otoczenie wizualne tej kaczki już nie jest takie estetyczne ani zapraszające.

Podobnie jest w przypadku ludzi. Wybierasz się do serwisu samochodowego. Przeglądasz strony i jeżeli trafisz na uśmiechniętych ludzi sfotografowanych profesjonalnie uznasz, że „tym ludziom warto zaufać. Robią dobre wrażenie”. Jest to spójne z jakością, jakiej oczekujesz.

Na powyższych zdjęciach biznesowych pokazałem kilku mężczyzn, którzy wzbudzają zaufanie. O taki efekt najczęściej chodzi moim Klientom. Fotografia biznesowa w jej różnych aspektach ma pokazywać zarówno to, co człowiek robi i być wzmocniona w przekaz, który wywoła odpowiednią reakcję.

Tak, celem jest to, aby wywołać sympatię i zaciekawić.

Dlatego wszystkie zdjęcia „stockowe” z banków zdjęć, pokazujące przypadkowych ludzi w przypadkowych sytuacjach nie mają tej siły jakie będzie mieć Twoja twarz. Mówię to, choć sam sprzedaję zdjęcia do banków zdjęć. Nadal ktoś je pobiera. I nadal użuwa.

Podobnie z psychologami. Dziś, z powodu potężnego zapotrzebowania na ich usługi, psychologów jest mnóstwo. Chyba nie ma ulicy bez gabinetu. Biznes jest łatwy. Nie wymaga specjalnych pomieszczeń. Wystarczy mieszkanie.

Jednocześnie kiedy patrzysz na większość fotografii psychologów dostrzeżesz, że panie psycholożki absolutnie nie rozumieją do czego służy zdjęcie biznesowe! Ich zdjęcia są albo zrobione komórką na szybko ale prezentują się jako seksowne modelki. A psycholog powinien przede wszystkim pokazywać, że umie słuchać!

Mężczyźni na tych zdjęciach nie są psychologami jednak ustawiłem ich tak i wywołałem taki a nie inny nastrój przy robieniu zdjęcia, że powstał kadr pełen cierpliwości, zamyślenia, zadumy, wsłuchiwania się.

Spotkanie w moim Studiu to przede wszystkim rozmowa, którą prowadzę tak, aby wywoływać różne emocje u rozmówcy. Tak właśnie powstaje cały katalog emocji.

Jeżeli ktoś prowadzi bloga:

Taki ktoś potrzebuje wyrazistych zdjęć, które ilustrują to, o czym pisze autor.

I znowu, wkładanie zdjęć przypadkowych, z banków zdjęć czy ilustracji stworzonych przez AI to dowód na to, że jesteś tylko w ułamku autentyczny. Że wszystko jest swojego rodzaju fikcją.

Albo czemuś dajesz twarz albo nie.

Wracając do główego przesłania. Po co komu zdjęcia biznesowe?

Po pierwsze:

Budowanie wiarygodnego wizerunku. Pokazujesz twarz w profesjonalnym wydaniu, autorstwa zawodowca. Który wie, jak pokazać profesjonalistę. Wiarygodność.

Po drugie:

Do CV i wszelkich materiału tego rodzaju.
Piszesz o sobie w superlatywach. Warto do tego dołączyć fotografię, która potwierdzi, że dbasz o szczegóły.

Do social mediów:

Dziś „współczesny człowiek” i zawodowiec jest obecny w Internecie. LinkedIn to mekka fachowców wszelkiej maści. Wszyscy prezentują się jako ludzie sukcesu i eksperci ale wielu ma fotografie, które temu przeczą.

Do strony WWW i bloga:

Tu nie ma żartów. To Twoja „ojczyzna”. Strona WWW to Twój dom, do którego zapraszasz. Blog to miejsce, w którym tworzysz pamiętnik. Tu się robi czasem intymnie. Szczerze.

I na koniec……

a wcale nie jest to mniej ważne. Może najważniejsze!!

Przekaz komunikacyjny do płci przeciwnej!

Nie oszukujmy się. Z tym jest wielka bieda. Mężczyźni nie potrafią się komunikować wizualnie! Zalbo mają zbbyt sztuczny uśmiech, abo są zbyt sztywni. Uważają, że uwodzenie to gadka. A przecież zanim dojdzie do „gadki” trzeba WYGLĄDAĆ!

60% komunikacji to język ciała – a w twarzy masz 70 mięśni.

W tym pomagam. Ale….nie uczę uwodzenia! Nie leczę! Po prostu wzmacniam i koryguję.

Na razie Ci starczy!

Wiesz gdzie mnie szukać!

Napisz do mnie. Może pomogę.

← Wstecz

Dzięki za odpowiedź. ✨

Opublikowany w Portret, Portret 45PLUS, Portret kobiecy, portret męski, wizerunek

Stylizacja a „look”

Dwie różne warstwy portretu

Choć te pojęcia często używane są zamiennie, w fotografii portretowej oznaczają dwa różne poziomy pracy.

Stylizacja – warstwa fizyczna

Stylizacja to wszystko, co można dotknąć i zmienić przed naciśnięciem migawki:

  • ubrania,
  • dodatki,
  • faktury tkanin,
  • nakrycia głowy,
  • przygotowanie garderoby (dobór, przymiarki, zestawy).

Stylizacja odpowiada na pytanie:
„W czym jesteś na zdjęciu?”

To element:

  • mierzalny,
  • powtarzalny,
  • możliwy do przygotowania wcześniej.

Stylizacja może być:

  • własna klienta,
  • częściowo oparta na garderobie studyjnej,
  • w pełni zbudowana z kolekcji studia.

Im bardziej rozbudowana stylizacja (oryginalne kreacje, zmiany zestawów, praca z epoką), tym więcej:

  • czasu,
  • logistyki,
  • odpowiedzialności po stronie studia.

Look – warstwa niewidzialna, ale kluczowa

Look zaczyna się tam, gdzie kończy się ubranie.

To:

  • sposób, w jaki stylizacja pracuje z sylwetką,
  • światło dopasowane do twarzy i charakteru,
  • prowadzenie postawy, gestu, spojrzenia,
  • tempo sesji i atmosfera.

Look odpowiada na pytanie:
„Jak jesteś odbierany na zdjęciu?”

To element:

  • niemierzalny,
  • niepowtarzalny,
  • wymagający doświadczenia, intuicji i czasu.

Looku nie da się „wziąć z wieszaka”.
On powstaje w trakcie sesji – w relacji między fotografem a osobą fotografowaną.


Jak to się przekłada na ceny?

Stylizacja wpływa na cenę technicznie

Cena rośnie, gdy:

  • korzystasz z garderoby studyjnej,
  • używane są unikatowe, historyczne kreacje,
  • pojawia się więcej zmian ubioru,
  • stylizacja wymaga przygotowania i dopasowania.

To są konkretne koszty: czas, zasoby, zużycie, selekcja.

Look wpływa na cenę merytorycznie

Cena rośnie, gdy:

  • sesja nie jest „odtwórcza”,
  • look budowany jest indywidualnie,
  • fotograf bierze odpowiedzialność za efekt końcowy,
  • pracujesz nad wizerunkiem, a nie tylko nad zdjęciem.

Płacisz nie za ilość zdjęć, lecz za spójność, głębię i prawdę w obrazie.


W skrócie

  • Stylizacja = co masz na sobie
  • Look = kim jesteś na zdjęciu

Stylizację można dokupić.
Look się tworzy.

I właśnie dlatego dobra fotografia portretowa nigdy nie jest „tania” — bo nie sprzedaje ubrań ani póz, tylko obecność człowieka w kadrze.

Chcesz umówić się na sesję?
Napisz do mnie

← Wstecz

Dzięki za odpowiedź. ✨

Opublikowany w Atelier Grodzisk, Atelier Grodzisk Maz., Headshot Studio Teligi, Portret, Portret 45PLUS, Portret kobiecy, portret męski

Życzenia z portretem w tle

Drodzy Klienci, Przyjaciele i Obserwujący,

z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam przede wszystkim spokoju — tego prawdziwego, który pozwala na chwilę zatrzymać się w biegu codziennych spraw.
Niech ten czas przyniesie zdrowie, ciepło, dobre rozmowy i momenty, które zostają w pamięci na długo.

Nadchodzący Nowy Rok niech będzie czasem mądrych decyzji, odwagi i sukcesów — zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym.
Życzę Wam satysfakcji z własnej drogi, poczucia sensu i pewności siebie, która nie potrzebuje potwierdzeń.

Dziękuję wszystkim, którzy w mijającym roku zaufali mi i stanęli przed obiektywem.
Dziękuję również tym, którzy obserwują moją pracę, komentują, czytają i są tutaj — nawet jeśli jeszcze się nie spotkaliśmy.

Jeśli Nowy Rok będzie dla Ciebie momentem, w którym chcesz zadbać o swój wizerunek, zatrzymać czas na portrecie lub pokazać swoją dojrzałość, charakter i doświadczenie —
zapraszam do umówienia sesji portretowej.
To dobry czas, by zrobić coś ważnego dla siebie.

Spokojnych Świąt i dobrego, mocnego Nowego Roku ✨
Do zobaczenia po drugiej stronie obiektywu.

Pan Fotograf
Robert Gołębiewski

Opublikowany w Atelier Grodzisk, Atelier Grodzisk Maz., Headshot Studio Teligi, Portret, Portret 45PLUS, Portret kobiecy, portret męski, zdjęcia portretowe

Dlaczego ludzie wolą przyjechać do studia?

Kiedyś myślałem, że mobilność to supermoc fotografa.
Wiadomo — jedziesz do klienta, dostosowujesz się, ratujesz sytuację, improwizujesz. I przez lata byłem właśnie takim „samurajem z torbą lamp”.
Do momentu, w którym zrozumiałem, że nie da się wszędzie zabrać najważniejszego elementu mojej pracy: przestrzeni.

Pierwszy raz poczułem to, gdy pewien biznesmen, 50+, wszedł do studia, usiadł w fotelu i… po prostu zamilkł na minutę.
W końcu powiedział:
„Dobrze tu. Nie pamiętam, kiedy miałem chwilę ciszy.”

Wtedy do mnie dotarło: ludzie nie przyjeżdżają po zdjęcia.
Ludzie przyjeżdżają po oddech.

W domu coś dzwoni, coś się przypala, ktoś czegoś chce.
W biurze ktoś puka, ktoś czeka, deadline goni.
A w studiu?
W studiu jest luksus, którego dziś brakuje najbardziej:
czas tylko dla siebie.

Zauważyłem, że klienci przyjeżdżają coraz chętniej.
Nagle podróż do fotografa staje się jak mała wyprawa, jak wyjście do barbera, do spa, do kogoś, kto działa w Twojej sprawie.
Przekraczają próg i czują, że nie muszą nic kontrolować.
Że to ja przejmuję stery.

Do dziś pamiętam moment, w którym ktoś powiedział:
„Robert, ja tu wrócę, nawet jeśli zdjęć nie będę potrzebował.”

Wtedy zrozumiałem, że moje studio to nie tylko miejsce pracy.
To przestrzeń, której ludziom… brakowało.
A ja po prostu dałem im powód, żeby mieć do niej pretekst.

Zapraszam do odwiedzenia mojego Headshot Studio w Grodzisku Mazowieckim.

← Wstecz

Dzięki za odpowiedź. ✨

Opublikowany w Atelier Grodzisk, Fotografia młodzieżowa, Portret, Portret 45PLUS, Portret dziecięcy, Portret kobiecy, portret męski, Portret w godzinę, zdjęcia portretowe

Nowy rozdział, to samo światło

Nowe atelier. Znajome światło. Może znów się spotkamy?

Nie musisz planować – możesz po prostu wpaść, zobaczyć, pogadać.

Dzień dobry,

czasem spotkania zostają w pamięci na długo.
Te przy aparacie – szczególnie.
Dlatego chciałem się z Tobą podzielić dobrą wiadomością:
otworzyłem atelier w Grodzisku Mazowieckim – moje nowe, stałe miejsce pracy.

To nie jest typowe studio.
To przestrzeń, w której portret powstaje naturalnie – w rozmowie, w świetle, w spokoju.
Nie trzeba rezerwować miesięcy wcześniej ani dopasowywać się do planu zdjęciowego.
Wystarczy chwila.

Jeśli już byliśmy w kontakcie, wiesz, jak pracuję.
Jeśli nie – może właśnie teraz jest ten moment, by spróbować.
Można wpaść na kawę, obejrzeć wnętrze, zobaczyć światło.
A jeśli poczujesz, że to „to” – zrobimy portret.

📍 Atelier: Grodzisk Mazowiecki, centrum miasta
📸 Portrety kobiet i mężczyzn 40+
☕ Cisza, światło, rozmowa

Pozdrawiam serdecznie,
Pan Fotograf Robert Gołębiewski

← Wstecz

Dzięki za odpowiedź. ✨

Opublikowany w Atelier Grodzisk Maz., Portret, Portret dziecięcy, Portret kobiecy, portret męski, zdjęcia portretowe

Uruchamiam atelier w Grodzisku Mazowieckim!

✨ Mam dla Was wielką nowinę! ✨

Rozpoczynam nowy rozdział mojej fotograficznej przygody – tworzę własne atelier w Grodzisku Mazowieckim. To miejsce, o którym marzyłem od dawna. Nie jest to jeszcze oficjalne otwarcie – teraz trwa najpiękniejszy etap: projektowanie, kompletowanie i urządzanie przestrzeni, która już niedługo będzie dostępna 24 godziny na dobę.

Nie chodzi tylko o lampy, tła czy statywy (tych mam w nadmiarze 😉). Najważniejsze jest to, abyście po wejściu poczuli atmosferę fotografii – moje prace na ścianach, garderobę, z której możecie korzystać, klimat miejsca stworzonego specjalnie z myślą o portrecie. Chcę, by było to Wasze drugie fotograficzne, portretowe miejsce – dom, do którego można wrócić, by odkrywać siebie na nowo.

Dlatego szczególnie zapraszam tych, których już miałem zaszczyt fotografować. Chciałbym, abyście odwiedzili mnie w atelier i razem ze mną nagrali krótkie rozmowy o Waszym doświadczeniu przed obiektywem. To piękna pamiątka, ale też inspiracja dla innych, którzy dopiero rozważają swoją sesję.

Nowa przestrzeń pozwoli mi również realizować coś więcej niż portret – powstaną tu materiały backstage, które pokażą kulisy sesji, a także zdjęcia produktowe. To nie najważniejszy obszar mojej działalności, ale wiem, że często takie fotografie okazują się niezwykle przydatne – i dobrze mieć możliwość wykonania ich od ręki w profesjonalnym otoczeniu.

A jeśli ktoś z Was myśli: „Grodzisk Mazowiecki? To chyba daleko…” – nic bardziej mylnego. 📍
Grodzisk leży tuż przy autostradzie A2, a to oznacza, że jest blisko dla każdego. Tak samo jak ja mogę dotrzeć szybko do Klientów w całej Polsce, tak i Wy możecie bez trudu do mnie przyjechać. Wystarczy wjechać na A2 – i w mgnieniu oka jesteście na miejscu.

Oficjalne otwarcie już za kilka tygodni.
Dziś chcę Was zaprosić do śledzenia, jak krok po kroku powstaje to miejsce. Dla mnie to ogromna radość, a dla Was – mam nadzieję – nowe możliwości spotkania z fotografią w wyjątkowej przestrzeni.

Zapraszam do kontaktu!

← Wstecz

Dzięki za odpowiedź. ✨

Opublikowany w Portret, Portret 45PLUS, Portret kobiecy, portret męski, zdjęcia portretowe

Czerwiec – negocjuj cenę sesji!

Negocjujesz czy tylko pytasz o zniżkę? Czerwiec to czas prawdziwych rozmów o cenie.

W świecie, w którym ceny są wszędzie jawne, ustalone i niepodlegające dyskusji, osoba, która potrafi negocjować, wyróżnia się.
Nie chodzi o to, żeby „wyrwać rabat”. Chodzi o to, by umieć określić swoją wartość, wiedzieć, co ma znaczenie, a co jest tylko hałasem w tle.

Dlatego w czerwcu zapraszam Cię na wyjątkową ofertę:
sesja portretowa — cena do negocjacji.

Ale uwaga: to nie wyprzedaż. To gra dla dorosłych, którzy wiedzą, że dobra rozmowa może więcej niż kod rabatowy.


Dlaczego w ogóle pozwalam negocjować?

Bo wierzę w uczciwą wymianę.
Jako fotograf portretowy nie sprzedaję „pakietu zdjęć”. Sprzedaję uwagę, czas i doświadczenie.
I owszem — mam swój cennik. Ale jestem też otwarty na rozmowę, jeśli:

  • Nie muszę jechać przez pół Polski – Ty zyskujesz wygodę, ja czas.
  • Robimy dużo zdjęć, a nie bazowy pakiet – efektywność rośnie, koszt jednostkowy spada.
  • Pracuję z kimś zdecydowanym – nie muszę tracić godzin na „jeszcze się zastanowię”.
  • Jesteś z cała ekipą – ojcem, bratem, kumplem, żoną – to już sesja grupowa, z której wszyscy wychodzą z portretem.

To tylko przykłady — ale każdy ma swoje atuty, które mogą wpłynąć na finalną cenę. Warunek jest jeden:
trzeba umieć je nazwać i złożyć konkretną propozycję.


Co może obniżyć koszt sesji portretowej?

  1. Lokalizacja blisko mnie – oszczędzamy czas i paliwo.
  2. Gotowość do zdjęć „na już” – wolny termin to zysk dla obu stron.
  3. Decyzja bez kilkudniowego namysłu i wymiany 30 maili – lubię konkrety.
  4. Chęć posiadania dużej liczby zdjęć – efekt skali działa na Twoją korzyść.
  5. Grupa mężczyzn lub kobiet (np. ojciec z synami, mąż z żoną i dziećmi, drużyna, koledzy z pracy) – wspólna sesja = niższy koszt jednostkowy.
  6. Własne miejsce do zdjęć – nie musimy płacić za lokalizację – atelier czy studio to koszt wynajmu!.
  7. Elastyczność godzinowa – praca poza tzw. „prime time” pozwala mi lepiej planować dzień. Mój kalendarz działa 7 dni w tygodniu i 24 godziny na dobę. Korzystaj!
  8. Zlecenie powtarzalne (np. zdjęcia do CV dla całego działu firmy) – większa skala, lepsza cena.
  9. Rzeczowa i szybka komunikacja – mniej chaosu, więcej działania.

Kilka przykładów skutecznej negocjacji – i żadna nie zrujnowała mi biznesu:

  1. „Mieszkam kilka kilometrów od Ciebie. Wpadnij do mnie nawet jutro.”
    → już jest oszczędność za brak logistyki i czas zaoszczędzony.
  2. „Zrobimy zdjęcia mi, mojemu synowi i ojcu i córce i może mamie. Trzy pokolenia w godzinę.”
    → Cena całości jest większa ale jednostkowa spadła odczuwalnie, a efekt – bezcenny.
  3. „Chcę 30 zdjęć, bo potrzebuję do sociali, mediów, publikacji.”
    → Cena całości wyższa, ale za jedno zdjęcie — znacznie niższa niż standardowo.
  4. „Mam super lokal – loft w stylu retro. Robimy tam?”
    → Zamiast studia – unikalne miejsce, więc nie doliczam kosztu wynajmu.
  5. „Przyjmiesz mnie jutro o 8 rano? Mam czas tylko wtedy.”
    → Poranna sesja – pobudka z rana, ustępstwo z obu stron. Pełna elastyczność.
  6. „Umówmy na zdjęcia, jeśli zrobisz też sesję dla mojej firmy.”
    → Dodatkowe zlecenie – większy sens schodzić z ceny.
  7. „Chcę wracać do Ciebie co pół roku. Zróbmy pakiet roczny.”
    → Ustaliliśmy warunki z góry – lojalność = elastyczność.
  8. „Nie będę truć. Masz wolny dzień – to ja się dostosuję.”
    → Czas to pieniądz. Jeśli ktoś nie zabiera go niepotrzebnie, to ja to nagradzam.

Na koniec: negocjacja to nie prośba o litość.

To wymiana wartości.
Jeśli coś dajesz – możesz coś zyskać.
Jeśli nie dajesz nic – zaakceptuj standardową cenę i ciesz się jakością.
Ale jeśli jesteś facetem lub babką, którzy znają swoje atuty, potrafią je przedstawić z klasą – to czekam na kontakt.

📅 Tylko w czerwcu — promocja dla osób, które negocjują z głową.
📸 Szczegóły i zgłoszenia: www.robertgolebiewski.com

Nie pytaj, ile kosztuje sesja.
Zaproponuj, ile jesteś wart/a.

UMÓW SIĘ NA SESJĘ

← Wstecz

Dzięki za odpowiedź. ✨

Opublikowany w Portret, Portret 45PLUS, portret męski, Uncategorized, zdjęcia portretowe

5 czerwiec w moim atelier

🔥 5 czerwca – Wchodzisz albo stoisz z boku 🔥

Tego dnia mój atelier zamienia się w teren dla facetów z krwi i kości. Bez lania wody, bez uśmiechów do lustra. Tylko Ty, obiektyw i klimat, który pachnie skórą, dymem i testosteronem.

Przebrania? Są. Garnitury, płaszcze, kapelusze, broń, rękawice.

Styl? Gangster, dżentelmen, samotny wilk.

Zdjęcia? W moim stylu – surowym, charakterystycznym, rozpoznawalnym z daleka. Takie, że nawet lustro Cię nie pozna.

🗓 5 czerwca – mam czas tylko dla zdecydowanych.

📍 Warszawa – moje atelier.

📩 Pisz w komentarzu – ustalimy godzinę.

Nie jesteś pewien? To nie dla Ciebie.

Wiesz, że chcesz? Wchodzisz.

SPRAWDŹ MOJE REFERENCJE

Opublikowany w męskość, Portret, Portret 45PLUS, Portret kobiecy, portret męski, Sprzedaż i zarządzanie sprzedażą, zdjęcia portretowe

Sztuka Rozmowy: Dlaczego Telefon to Najpotężniejsze Narzędzie Fotografa Portrecisty

Codzienność pod telefonem: 50 rozmów, 50 szans

Jako fotograf portrecista codziennie prowadzę średnio 50 rozmów telefonicznych z potencjalnymi klientami. To nie żart. Telefon przy uchu stał się moim drugim obiektywem – bo właśnie przez niego zaczyna się każda sesja. Ale z tych 50 osób tylko 23% konwertuje w realne spotkania, sesje i długoterminowe relacje. Co z pozostałymi?

Nic. Po prostu znikają.

I to jest w porządku.

Zamiast rozpaczać – skupiam się na tych, którzy są na TAK

Wielu fotografów i przedsiębiorców spędza godziny analizując, dlaczego klient nie wrócił, dlaczego nie kupił, czemu nie oddzwonił. Ja robię coś zupełnie innego – zapominam.

Nie marnuję energii na tych, którzy mówią „nie”, „może kiedyś”, albo „muszę się zastanowić”. W świecie, gdzie każda minuta ma znaczenie, koncentruję się wyłącznie na tych, którzy powiedzieli „tak”, „brzmi świetnie” albo „kiedy mogę przyjść?”

Bo to oni budują moją markę.
To oni siadają przed moim obiektywem.
To oni zamieniają rozmowę w obraz, emocję, sztukę.

Dlaczego rozmowa telefoniczna działa?

Telefon to najniedoceniane narzędzie w świecie nowoczesnego marketingu. W czasach Instagrama, reklam na Facebooku i automatycznych maili, rozmowa telefoniczna to bezpośredni kontakt – głos, intonacja, natychmiastowa odpowiedź na wątpliwość, ludzkie „halo”.

Oto kilka powodów, dlaczego rozmowa działa:

  • Zaufanie buduje się w 30 sekundach – ton głosu, sposób mówienia, uważność. To nie jest zimna sprzedaż. To emocjonalna inwestycja.
  • Ludzie nie kupują zdjęć – kupują mnie. Sesja portretowa to intymne doświadczenie. Klient chce wiedzieć, że trafił na kogoś, kto zrozumie, poprowadzi, zadba. Rozmowa to pierwszy test.
  • Nie da się oszukać autentyczności. Możesz mieć idealne portfolio, ale dopiero przez telefon ktoś poczuje, czy jesteś „jego” fotografem.

To nie sprzedaż – to selekcja

Telefon to nie tylko sprzedaż. To moment selekcji. W tych kilkunastu minutach szybko wychodzi, czy:

  • osoba naprawdę potrzebuje sesji,
  • potrafi docenić wartość Twojej pracy,
  • nadajecie na tych samych falach.

To nie klient wybiera fotografa. To fotograf wybiera klienta, który ma szansę stać się częścią jego artystycznej opowieści.

Dlatego nie martwię się o odrzucenia

Jeśli 78% kontaktów nie przeradza się w współpracę – nie szkodzi.

To nie były moje osoby.
Nie mieli gotowości, odwagi, albo po prostu innego fotografa w głowie.

Nie rozmyślam o nich. Bo w tym czasie rozmawiam z tymi, którzy właśnie teraz potrzebują mnie najbardziej.

Ile warta jest jedna rozmowa?

W świecie fotografii każdy klient to:

  • możliwość stworzenia obrazu, który zostanie na całe życie,
  • szansa na nowe polecenia,
  • historia, która wraca do Ciebie w formie kolejnych zapytań.

Dlatego każda rozmowa telefoniczna to nie tylko szansa – to inwestycja.

Wnioski dla innych fotografów:

  1. Dzwoń. Nie bój się kontaktu bezpośredniego.
  2. Nie analizuj porażek – licz sukcesy.
  3. Traktuj rozmowę jako narzędzie selekcji, nie jako ocenę własnej wartości.
  4. Niech Twoja obecność przez telefon będzie tak samo wyrazista jak Twoje zdjęcia.
  5. Zapisuj pytania, które się powtarzają – to gotowa mapa obaw klientów.
Opublikowany w męskość, Portret, Portret 45PLUS, portret męski, zdjęcia portretowe

🔥 Męska zmysłowość.

Nie musi krzyczeć — wystarczy, że oddycha

Kiedy portretuję mężczyznę, który jest silny, zbudowany jak antyczny posąg, nie interesuje mnie epatowanie ciałem. Fascynuje mnie napięcie między jego fizyczną siłą a spojrzeniem, które może być twardsze niż stal albo cichsze niż szept. To nie są zdjęcia o mięśniach — to zdjęcia o kontroli.

1. Ciało traktuję jak rzeźbę, nie produkt

Gdy pracuję z mężczyzną o idealnie wyrzeźbionym torsie, nie pokazuję go jak katalog. Nie świecę ostro, nie odsłaniam wszystkiego. Wolę światło boczne, muskające, które podkreśla fakturę skóry jak dłuto marmur. Zostawiam cień. Cień robi więcej niż blask.

Fotografuję tak, by ciało było formą — nie wystawą. Jakby ktoś patrzył na posąg i czuł, że ten może zaraz zejść z cokołu.

2. Szanuję siłę spojrzenia

Zawsze patrzę na to, jak mężczyzna patrzy. To dla mnie klucz. Nie proszę o uśmiech. Jeśli już — to półuśmiech. Lubię, gdy spojrzenie mówi: „Mogę. Ale jeszcze nie wiem, czy chcę.”
W tym jest cała gra. Całe napięcie. Męska zmysłowość nie jest błagalna. Jest spokojna i niebezpieczna.

3. Gestem opowiadam całą historię

Uwielbiam, gdy ręka opada lekko na pasek spodni. Nie napięta. Nie teatralna. Tylko obecna. Czasem proszę, by mężczyzna przesunął palce po karku, czasem sięga do kieszeni. Te drobne ruchy robią więcej niż odsłonięcie klatki piersiowej.

Zmysłowość to dla mnie właśnie ta granica: nie to, co pokazuję, tylko to, co sugeruję.


📸 Kilka moich ulubionych kadrów:

  1. Profil w półcieniu. Mięśnie schowane w cieniu, światło rzeźbi twarz. To światło decyduje, co widzisz, a co dopowiadasz.
  2. Zbliżenie na twarz. Skóra, zarost, usta. Minimalizm. Zmysłowość nie zawsze potrzebuje torsu.
  3. Ujęcie z tyłu, z obróconą głową przez ramię. Widać mięśnie pleców, kark, fragment spojrzenia. Uciekające spojrzenie zawsze działa.
  4. Para, wilgoć, tekstura skóry. Kiedy ciało nie błyszczy od olejku, tylko od wody. Prawdziwe. Surowe. Pociągające.
  5. Ręce. Często robię osobne ujęcia samych dłoni. Dłoń zaciśnięta, dłoń otwarta, dłoń na karku. Dłoń opowiada o człowieku więcej niż jego klatka piersiowa.

🖤 Nie stylizuję mężczyzny na modela – pokazuję go jako mężczyznę

Nie wygładzam, nie łagodzę. Nie proszę o słodkie spojrzenia. Nie robię z niego „ładnego chłopca”. On ma być sobą — silnym, może zmęczonym, może dumnym, może kuszącym. Lubię, kiedy to on prowadzi tę opowieść, a ja tylko kadruję moment.

Kiedy pracuję z mężczyzną w portrecie sensualnym, nie zależy mi na idealności. Zależy mi na tym, by ktoś patrząc na to zdjęcie pomyślał:
„On może cię objąć albo spalić.”

I to jest dla mnie męska zmysłowość.

Sprawdź moje portfolio

Umów się na sesję